Wykroczenie z art. 57a ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych

Wykroczenie z art. 57a ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych
Żródło: www.portalplock.pl

Wykroczenie z art. 57a ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych

Decydując się na udział w imprezach masowych musisz pamiętać o wielu obostrzeniach, jakie przewidują polskie przepisy. W szczególności musisz mieć się na baczności uczestnicząc w masowych imprezach sportowych, albowiem ich uczestnicy mogą narazić się na odpowiedzialność za zachowanie, które może być w ogólnym ujęciu pojmowane jako błahe. Za takie należy uznać choćby odpowiedzialność za stanie w ciągu komunikacyjnym czy trzymanie flag wielkogabarytowych tzw. sektorówek. W niniejszym wpisie przybliżę tę drugą sytuację.

Treść przepisu i jego geneza

Polski ustawodawca w art. 57a ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (dalej ubim) przewiduje, że „kto w miejscu i w czasie trwania masowej imprezy sportowej używa elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2000 zł”.
Przepis ten został wprowadzony przed EURO 2012, które odbywały się w Polsce i na Ukrainie. Cel, jaki przyświecał naszemu ustawodawcy, to ogólnie pojęta poprawa bezpieczeństwa imprez masowych, w tym zwłaszcza meczów piłki nożnej.

Wątpliwości i zastrzeżenia

Przepis ten w formie, w jakiej został przyjęty, budzi wiele wątpliwości. Zakres tego przepisu został ukształtowany bardzo szeroko – na odpowiedzialność karną naraża się każdy, kto używa elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania – i to niezależnie od intencji jakimi się kieruje. Wykroczenie to można popełnić umyślnie i nieumyślnie.
Zastrzeżenia do wprowadzanych zmian miał Sąd Najwyższy, który w opinii z dnia 06.07.2011 r. do projektu ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oraz niektórych innych ustaw (BSA i l -021-131/1) uznał, że jest to zdecydowanie zbyt daleko idąca ingerencja prawa karnego w sferę wolności osobistej człowieka.
Należy również wskazać, że wprowadzenie omawianego przepisu doprowadziło do swego rodzaju paradoksu.
Oto bowiem Trybunał Konstytucyjny (i to jeszcze przed politycznymi zawirowaniami) oceniając konstytucyjności zmian w prawie o zgromadzeniach uznał, że próba wprowadzenia zakazu uczestnictwa w zgromadzeniach osobom, których wygląd zewnętrzny uniemożliwia ich identyfikację jest niezgodny z Konstytucją. Stanowiłoby to bowiem ograniczenie wolności uczestnictwa w zgromadzeniach.
Trybunał wskazał, że ograniczenie to dotyczyłoby nie tylko osób celowo zamaskowanych i nastawionych agresywnie, ale także tych, które chciałyby anonimowo wyrażać swoje opinie i poglądy (wyrok TK z dnia 10.11.2004 r. Kp 1/04). Konstytucja nie nakazuje bowiem jawności w wyrażaniu poglądów i opinii w przypadku uczestnictwa w zgromadzeniach publicznych.
Z jednej strony mamy więc możliwość anonimowego uczestnictwa w zgromadzeniach publicznych, z drugiej zaś restrykcyjne przepisy zakazujące podejmowanie działania w określony sposób celem anonimizacji, który przewidziano w art. 57a ubim.

Konieczne zmiany

Omawiany przepis w dalszym ciągu budzi poważne zastrzeżenia wśród praktyków prawa. Przede wszystkim ze względu na to, że jest on niedoprecyzowany, a także ze względu na sankcje jakie wprowadza (w tym obligatoryjne orzeczenie środka karnego w postaci zakazu wstępu na imprezy masowe).

W przypadku nadgorliwego interpretowania przepisu na odpowiedzialność narażają się choćby osoby, które ze względu na warunki atmosferyczne zakładają różnego rodzaju elementy ubioru jak czapka z daszkiem, szalik, czy nawet czapka. W mojej ocenie celowym jest doprecyzowanie omawianego przepisu poprzez wskazanie celu działań zmierzających do anonimizacji, np. w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej. Za słuszne uznaję również wprowadzenie do omawianego przepisu konstrukcji jak w art. 54 ust 2 pkt 2 ubim, tj. uprzedniego wezwania uprawnionej osoby do zaprzestania stosowania danego przedmiotu.

Postępowania sądowe

W ostatnim czasie ruszyła wręcz lawina postępowań o naruszenie art. 57a ubim. Konstrukcja przepisu powoduje, że jak to już wcześniej wskazałem, do odpowiedzialności karnej za popełnienie wykroczenia może być pociągnięte szeroko grono osób. Aktualnie art. 57a ubim służy głównie do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób trzymających w trakcie meczu elementów opraw kibicowskich, tj. sektorówek. Na polskich stadionach piłkarskich kibice bardzo często przygotowują tzw. oprawy meczowe. Często polegają one na prezentacji flag wielkogabarytowych, nazywanych przez kibiców sektorówkami. Takim prezentacjom towarzyszy niekiedy użycie środków pirotechnicznych.
Użycie materiałów pirotechnicznych w trakcie imprezy masowej jest przestępstwem, które jest surowo traktowane przez organy ścigania. Jednakże bardzo często sprawców tych przestępstw nie udaje się ustalić. Niejako obok czynności zmierzających do ujęcia sprawców tego rodzaju przestępstw wszczynane są postępowania przeciwko osobom, które trzymały „sektorówki”. Zarzuca się im, że podczas imprezy masowej używali tych przedmiotów w celu uniemożliwienia rozpoznania osób używających materiały pirotechniczne. Osoby te są łatwe do zidentyfikowania – w większości przypadków nie ukrywają one swojej tożsamości.

Sektorówki

Należy przy tym wskazać, że polskie przepisy nie zabraniają używania tzw. sektorówek. Nie jest jednak tak, że w ich wnoszeniu na imprezę masową panuje wolna amerykanka. Na wniesienie takiej flagi może nie zgodzić się organizator imprezy masowej – regulaminy imprez masowych czy też regulaminy danego obiektu mogą bowiem przewidywać, że organizator może nie wpuścić na mecz przedmiotu, jeśli uzna, że może on służyć do uniemożliwienia lub znacznego utrudnienia identyfikacji.
Powyższe powoduje, że uznanie przez organizatora, że uczestnik imprezy używa przedmiotu mogącego służyć do uniemożliwienia lub znacznego utrudnienia identyfikacji, nakłada na niego obowiązek, by służby porządkowe lub informacyjne zwróciły się do osoby stosującej dany przedmiot z poleceniem porządkowym albo wezwały ją do zaprzestania takiego zachowania. Jeśli bowiem dany przedmiot jest wpuszczany przez organizatora na teren obiektu, to uczestnicy imprezy masowej mogą przypuszczać, że jego użycie jest legalne. Ponadto w większości przypadków sektorówki przysłaniają znaczną część osób – łatwo sobie wyobrazić sytuację, że opuszczenie przydzielonego miejsca celem uniknięcia kontaktu z tego rodzaju przedmiotem może narażać na odpowiedzialność z art. 54 ust 2 pkt 2 ubim, tj. przebywanie w sektorze innym niż wskazany na bilecie wstępu.
W mojej ocenie nie można przypisać odpowiedzialności z art. 57a ubim w przypadku, gdy osoby stosujące pirotechnikę ukryły swoją tożsamość już wcześniej (np. poprzez założenie kominiarki lub kombinezonu) przed prezentacją takiej sektorówki.

Sankcja karna

Wykroczenie z art. 57a ubim zagrożone jest karą ograniczenia wolności oraz karą grzywny nie mniejszą niż 2.000 zł.
Kara ograniczenia wolności za popełnione wykroczenie, w myśl art. 20 § 1 kodeksu wykroczeń, trwa miesiąc. W czasie odbywania kary ograniczenia wolności ukarany nie może bez zgody sądu zmieniać miejsca stałego pobytu, jest obowiązany do wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne oraz ma obowiązek udzielania wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary.
Z kolei kara grzywny za popełnienie wykroczenia z art. 57a ubim wynosi od 2.000 zł do 5.000 zł.
Ponadto popełnienie wykroczenia z art. 57a ubim wiąże się z obligatoryjnym orzeczeniem przez sąd środka karnego zakazu wstępu na imprezę masową na okres od 2 do 6 lat.

Podsumowanie

Przepis w obecnym brzmieniu bardzo często prowadzi do nadużyć organów ścigania. W dużej mierze może służyć do „nadrobienia statystyk” w przypadku niewykrycia sprawców przestępstw, takich jak m.in. użycie środków pirotechnicznych. W dosyć łatwy sposób można bowiem pociągnąć do odpowiedzialności za wykroczenie z art. 57a ubim duże grono osób – ze względu na gabaryty sektorówek często jest to kilkadziesiąt, jak nie setki osób. Po wniesieniu przez policję wniosku o ukaranie sądy bardzo często wydają wyrok nakazowy uznając, że nie zachodzi potrzeba przeprowadzenia rozprawy, a okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Z racji tego, że spora część osób nie potrafi odnaleźć się w przepisach prawa i nie wnosi skutecznie sprzeciwu od takiego orzeczenia, to wyrok ten uprawomacnia się. Praktyka pokazuje, że po przeprowadzeniu rozprawy sądy często stają po stronie kibiców. Świadczy to niezbicie o tym, że warto walczyć o swoje prawa.

Dodaj komentarz